Dear life...

wtorek, 10 grudnia 2013


Odnośnie kochanych robocików z gry Rummikub, które zawsze dadzą jakiś prezencik *.*
"niby to robot-bezduszna istota, a czuje więcej, niż niejeden chłopak... bo chociaż prezent da. :*"

Autor: Marzycielka o 12:20
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2014 (12)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ▼  2013 (11)
    • ▼  grudnia (9)
      • Dziś Sylwester, tak więc życzę Wszystkim udanej...
      • Ciężko jest być nikim, dla kogoś, kto jest dla Ci...
      • Kiedy ciemna noc nadchodzi, Gwiazdka każe zamkną...
      • Dzisiejszy dzień był piękny. Dziękuję Żabciu :* ...
      • Coś z niczego - czyli jak powstają parodie baśni, ...
      • Odnośnie kochanych robocików z gry Rummikub, któ...
      • O pani z zamku O moja pani z zamku najbielsz...
      • Pisać nie pisze, Dzwonić nie dzwoni, Ale kiedy sob...
      • "Ma głowa jest tak przepełniona psychoaktywnością,...
    • ►  listopada (2)
  • Ask Alka ;-)
  • Mój Ask

O mnie

Marzycielka
Jak sama nazwa wskazuje jestem marzycielką... Większość osób nazywa mój realizm pesymizmem, choć nie wiem dlaczego. Mam 177 cm wzrostu, niebieskie oczy i blond włosy... :-)
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Okno obrazu. Obsługiwane przez usługę Blogger.